Ta strona www używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy dostosować stronę do twoich potrzeb.
W każdej chwili masz możliwość zablokowania plików cookies w swojej przeglądarce. Dowiedz się jak to zrobić OK. Rozumiem
Kupieckie Domy Towarowe KDT
Strefa kupca

Trudniej o kredyt?

Komisja Nadzoru Finansowego podjęła decyzję o zaostrzeniu kryteriów w przyznawaniu kredytów mieszkaniowych i konsumpcyjnych. Rekomendacja, którą wprowadza KNF nie jest obligatoryjna dla banków, jednak wydanie jej wskazuje, w jakim kierunku będzie szła polityka kredytowa.


Postuluje się zwiększenie kontroli całych systemów weryfikacji klientów i tworzenie baz danych o ich zadłużeniu. W praktyce oznacza to, że banki będą dzieliły się informacjami o poziomie zadłużenia, regularności spłaty klientów w różnych bankach. Największe skutki dla kredytobiorców przyniosą zmiany wprowadzające obliczanie zdolności kredytowej. KNF rekomenduje, aby wydatki związane ze spłacaniem rat u osoby o średnich dochodach, nie mogły wynosić więcej niż 50% dochodu. W przypadku osób o wysokich zarobkach stosunek rat do dochodu nie może przekroczyć 65%.

Co to oznacza w praktyce? Zakładając, że nasze zarobki wynoszą 6 000 netto miesięcznie, czyli dużo powyżej średniej krajowej, maksymalna rata kredytu hipotecznego będzie mogła wynieść 65% tej kwoty, czyli 3 900 zł. Jeżeli posiadamy jakieś inne zobowiązania wobec banków (inne kredyty), np. kredyt gotówkowy o ratach ustalonych np. na poziomie 1 200 zł i kredyt ratalny o racie 300 zł, to limit raty nowego kredytu zmniejszy się do 2 400 zł. Zmienia to diametralnie zdolność do zaciągnięcia kredytu.

Wyliczenia zdolności nie zmienią faktu, że banki będą nadal liczyć naszą zdolność kredytową odliczając od naszego dochodu koszty związane z naszym utrzymaniem, które będa zależne od liczby kredytobiorców i osób na utrzymaniu, miejsca zamieszkania, itp. Wprowadzane zmiany uderzą przede wszystkim w gospodarstwa domowe o najniższych dochodach. Oblicza się, że gospodarstwa domowe, aby uzyskać kredyt o oczekiwanej wartości, będą musiały legitymować się dochodem wyższym nawet o 44%.

Ograniczenia nastąpią także na rynku kredytów samochodowych, gdzie klienci otrzymają kredyty mniejsze o 13%. Analitycy uważają, że największe zmiany dotkną banki: BPS, Polbank, Pekao, BOŚ i GBW, czyli te, które prowadziły do tej pory najbardziej liberalną politykę kredytową.

Można spodziewać się, że zdolność kredytowa klientów o wysokich dochodach może spaść nawet o kilkaset tysięcy złotych. Bezpośrednia analiza wniosków kredytowych, ocena ryzyka oraz monitorowanie ekspozycji kredytowej może poważnie wydłużyć proces pozyskania kredytów. W rekomendacji nr 15 KNF zwraca uwagę na proces monitorowania wiarygodności kredytowej przez cały czas trwania umowy. Można więc założyć, że banki będą weryfikowały przez cały czas poziom naszych dochodów i w razie ich zmniejszenia będą mogły zmieniać naszą zdolność kredytową, a co za tym idzie - wysokość rat.

Analiza zdolności kredytobiorcy będzie weryfikowana poprzez kilka wskaźników, takich jak: kurs walutowy, zmienne stopy procentowe, poziom bezrobocia czy zmiany cen na rynku przedmiotów zabezpieczeń. Już same przejrzenie wskaźników może nam dać obraz zmian, jakie będą następowały. Wszystkie są niezależne od klienta i radykalnie mogą wpływać na jego kredyt. Tym bardziej, że nowe rekomendacje zobowiązują banki, by wprowadziły do umów kredytowych zapisy pozwalające na "podjęcie szybkich działań" wobec klientów, którym znacząco spadną dochody lub zmniejszy się wartość nieruchomości. Oznacza to, że w przypadku zmniejszenia wysokości naszych dochodów lub zmian któregoś ze wskaźników banki będą mogły żądać dodatkowych zabezpieczeń, renegocjacji umów (czytaj zwiększenia marży), a nawet wypowiedzenia umowy.

Celem tych wszystkich zmian mają być ograniczenia związane z ryzykiem niewypłacalności klientów. Jednak rynek nie znosi próżni i ci, którzy nie dostaną kredytu w bankach, będą zadłużać się w lichwiarskich instytucjach bankowych. Podobne obostrzenia w Wielkiej Brytanii spowodowały wzrost obrotów w firmach pożyczających pieniądze na lichwiarski procent. Możemy być pewni, że podobnie będzie i w Polsce.

Tak, chcę otrzymywać maile z bieżącymi informacjami!

strony internetowe warszawa