Ta strona www używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy dostosować stronę do twoich potrzeb.
W każdej chwili masz możliwość zablokowania plików cookies w swojej przeglądarce. Dowiedz się jak to zrobić OK. Rozumiem
Kupieckie Domy Towarowe KDT
Strefa kupca

Inwazja outletów

„Factory Outlet” to nazwa coraz częściej obecna w naszym myśleniu o zakupach, zarówno w Polsce, jak i całej Europie Zachodniej. Na czym polega outlet i jak to wygląda w naszym kraju? Przyjrzyjmy się na początek historii tego zagadnienia.

 

Historia

Factory Outlet jest stosunkowo nowym zjawiskiem w dziedzinie dystrybucji towarów. Pomysł przywieziony został ze Stanów Zjednoczonych, gdzie istnieje obecnie 340 centrów wyprzedaży. W roku 1974 przemysłowcy z Pensylwanii wpadli na pomysł połączenia rozproszonych sklepów w jednej przestrzeni handlowej w pobliżu fabryk produkujących ubrania. Tak narodziła się nowa koncepcja handlu zwana „Factory Outlet Centers'' (FOC).

Outlet to angielska nazwa centrów wyprzedaży, których dynamiczny rozwój od pewnego czasu obserwujemy również w Polsce. Jest to sposób sprzedaży towarów znanych marek oferujących odzież, obuwie, akcesoria sportowe po obniżonych, nawet do 70%, cenach. I tu nasuwają się pytania - jak możliwa jest tak znaczna różnica w cenie oraz jak przekłada się to na próg opłacalności sprzedaży? Duży wpływ na to ma lokalizacja outletów, które najczęściej położone są poza centrami miast. Poza tym wysprzedawane produkty są często końcówkami serii, nietypowymi rozmiarami, fasonami z zeszłego sezonu itp.- czyli wszystkim tym, czego nie udało się sprzedać w „tradycyjnych” sklepach.

Outlety w Europie

W Europie rozkwit centrów outletowych rozpoczął się w latach 90 ubiegłego stulecia. Na początku lat 90-tych w Wielkiej Brytanii firma Clarks, producent obuwia, szukając zarówno możliwości wykorzystania budynków przylegających do fabryki, jak i rozwiązania problemu wyprzedaży swoich produktów, otworzyła swój pierwszy factory outlet, sprzedając nadwyżki towarów po obniżonych cenach. Po dużym sukcesie nowego sklepu przy fabryce podjęto decyzję o zwiększeniu oferty handlowej poprzez dodanie sieci sklepów o podobnym profilu. Clarks zainspirowany koncepcją przywiezioną ze Stanów Zjednoczonych otworzył pierwsze centrum outletowe w 1993 roku. W tym samym czasie we Francji powstaje „Marks Avenue” - pierwsze centrum outletowe nowej generacji.

Outlet po Polsku

W Polsce obecnie funkcjonuje sześć centrów outlet o łącznej powierzchni handlowej 57.000 m². Obserwując inne kraje Unii możemy być pewni, że rozwój tego typu centrów jest tylko kwestią czasu. Liczby mówią same za siebie: w Wielkiej Brytanii istnieje już ponad 45 centrów o powierzchni niemal 572.000 m. kw. W Hiszpanii - 16 o powierzchni 270.000 m². Pod koniec 2007 r. po otwarciu centrum "Designer Outlet Wolfsburg (1200²) Niemcy przekroczyły próg 100.000 m² powierzchni sprzedaży. Te liczby powinny bardziej oddziaływać na fantazję niektórych kupców, którzy częściej zamiast współdziałania, koncentrują się na wzajemnych animozjach. Tym bardziej, że trendy na całym świecie wskazują na współpracę pomiędzy małymi podmiotami, a nie na rozdrobnienie.

W naszym kraju termin „fabryczny outlet” wciąż jest nie do końca zrozumiały. Często kojarzony jest ze sprzedażą towarów o niższej jakości, wadliwych. Wynika to z tego, że nieuczciwi sprzedawcy używają nazwy „outlet” jako chwytu reklamowego, mającego być synonimem niskich cen. Takie praktyki nie mające nic wspólnego z FOC, są próbą sprzedania zalegającego towaru pod płaszczykiem obniżki cen. Przeważnie jest to towar niskiej jakości i niepełnowartościowy.

Outletem w klienta

To naturalne, że konsument sam chce rozstrzygać i poszukiwać alternatywnych marek i cen dla swoich zakupów. Być może nie ma to aż tak dużego znaczenia przy zakupie np. żywności, ale ma kolosalne znaczenie przy zakupie markowych towarów. Dlatego zupełnym kuriozum i skrajnym nadużyciem jest np. sprzedaż odzieży używanej w formie „fabrycznej outletowej wyprzedaży”. Można mnożyć przykłady nadużywania przez rodzimych przedsiębiorców tej nazwy, ale nie wniosłoby to zbyt wiele do naszych rozważań.

Ważna jest świadomość społeczeństwa, które próbując zaoszczędzić, daje się zwieść witrynowym reklamom. Psucie rynku przez quasi wyprzedaże jest żerowaniem na mniej zamożnej części społeczeństwa. Na szczęście zdaje się, że Polacy stają się coraz bardziej odporni na różnego rodzaju marketingowe sztuczki, rzadziej decydując się na zakup produktu dlatego tylko, że jest w promocji. Nie oznacza to, że jako społeczeństwo staliśmy się zupełnie odporni na reklamę. Jednak dominująca staje się u nas tendencja do racjonalizacji wyborów W USA nazywa się to „smart shopingiem”, czyli „mądrymi zakupami”.

Miejmy nadzieję, że wkrótce rynek sam wyeliminuje nieuczciwych sprzedawców, którzy nie mogąc sprostać konkurencji, handlują wprowadzając w błąd klienta. Ważne jest też, aby kupcy tworzyli własną rozpoznawalną markę, za którą idzie wysoka jakość usług i zadowolenie klientów.

Tak, chcę otrzymywać maile z bieżącymi informacjami!

strony internetowe warszawa