Ta strona www używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy dostosować stronę do twoich potrzeb.
W każdej chwili masz możliwość zablokowania plików cookies w swojej przeglądarce. Dowiedz się jak to zrobić OK. Rozumiem
Kupieckie Domy Towarowe KDT
Strefa kupca

Ponowna kompromitacja władz miasta - przetarg na rozbiórkę hali w martwym punkcie

Po raz drugi nie zgłosiła się żadna firma do przetargu rozpisanego przez władze miasta na rozbiórkę hali KDT. To następna porażka włodarzy stolicy w konflikcie z kupcami.

Mija już kolejny miesiąc, odkąd władze miasta rozprawiły się ze stołecznymi kupcami zrzeszonymi w KDT i jak na razie nie widać szumnie zapowiadanych inwestycji na pl. Defilad. Hala stoi pusta, a większość kupców jest bez pracy, od kiedy w lipcu br. komornik, przy pomocy osiłków wynajętych z agencji ochrony, zamknął Kupieckie Domy Towarowe.

Dwukrotne rozpisanie przetargów na rozbiórkę skończyło się porażką władz miasta. Obniżenie ceny z 10 mln zł przy pierwszym przetargu do 7 mln zł przy drugim, nie przyniosło żadnych rezultatów. Oba przetargi zostały unieważnione z powodu braku ofert zainteresowanych rozbiórką firm.

Urzędnicy miasta nie dają za wygraną i zapewniają, że do grudnia zamierzają sfinalizować sprawę likwidacji hali. Zarząd Terenów Publicznych zapewnia, że toczą się negocjacje z firmami zainteresowanymi oczyszczeniem placu i zakupem hali KDT. Ale asekuracyjnie dodają, że jeśli i tym razem nikt nie zgłosi swojej oferty, miasto samodzielnie zajmie się rozbiórką na początku przyszłego roku. Nie mówi jednak, jak mają zamiar to zrobić. Czy urzędnicy zakaszą rękawy i sami ruszą rozbierać halę? Zgodnie jednak z procedurami trzeba będzie rozpisać następny przetarg na prace rozbiórkowe. Potrwają one co najmniej kilka miesięcy i będą kosztować stolicę kilka milionów złotych. Do kosztów miasto musi doliczyć odszkodowanie za halę spółce KDT. Zgodnie z porozumieniem władze miasta miały wypłacić 7 mln. zł w dwa miesiące po wygaśnięciu umowy dzierżawy. Do chwili obecnej miasto nie zwróciło tych pieniędzy i zgodnie z prawem od całej kwoty naliczane będą odsetki ustawowe.

A czas nagli, gdyż władze Warszawy na jesień przyszłego roku zaplanowały początek budowy drugiej nitki metra, a później Muzeum Sztuki Nowoczesnej.

W odpowiedzi na pojawiające się w mediach informacje o zainteresowaniu spółki KDT rozbiórką hali, władze spółki informują, że miasto przesłało materiały przetargowe do KDT. Natomiast zarząd stoi na stanowisku, że jest zainteresowany przystąpieniem do rozmów o rozbiórce jedynie w sytuacji pozyskania od miasta preferencyjnej lokalizacji, na której mógłby rozpocząć rekonstrukcję hali. W innym przypadku spółka KDT nie jest zainteresowana zakupem tysięcy ton bezużytecznej stali.

Tak, chcę otrzymywać maile z bieżącymi informacjami!

strony internetowe warszawa